WPROWADZENIE W DZIEŃ 💙

DZIEŃ 3 – 8 SIERPNIA (sobota) – MARYJA POD KRZYŻEM (Obory)

Dziś w naszych rozważaniach przenosimy się na północ naszej diecezji, do sanktuarium w Oborach. To miejsce dla wielu naszych diecezjan wciąż mało znane i nieodkryte. W tym roku szczególnie warto o tym miejscu mówić. Dla tego Sanktuarium jest to rok Jubileuszowy. Dokładnie 50. lat temu słynna pieta oborska została ukoronowana. Działo się to w lipcu 1976 r. rękami Prymasa Stefana Wyszyńskiego. A jaka jest pokrótce historia tego miejsca? Miejscem tym dziś opiekują się ojcowie karmelici i tak jest od końca XVI w. Przybyli z Bydgoszczy i przywieźli ze sobą figurę Piety, słynąca łaskami już w tamtym czasie. Kult pojawił się bardzo szybko, bo dochodziło do uzdrowień na skutek modlitw zanoszonych przed obliczem Matki Bożej Bolesnej. Do połowy XVIII w. zanotowano ponad 70 cudów.

Dziś chcemy szczególnie zatrzymać się na Matce Bożej, na Maryi, która towarzyszyła Jezusowi w czasie Jego męki i śmierci na krzyżu. Wiemy, że była na drodze krzyżowej swego Syna i stała pod krzyżem do Jego ostatnich chwil. Z Ewangelii św. Jana znamy ten ostatni dialog między Jezusem a Maryją. Nazywany jest on testamentem z krzyża. Bo wtedy przecież Jezus swojej Matce poleca wszystkich swoich uczniów, wskazując na Apostoła Jana i mówiąc słowa: Oto Syn Twój. I wiemy, że Maryja bardzo poważnie potraktowała te słowa, nie zlekceważyła ich. Najpierw towarzyszyła Apostołom, była z nimi w Wieczerniku podczas Zesłania Ducha Świętego. Tradycja podaje, że rzeczywiście była blisko Apostoła Jana, prawdopodobnie kiedy ten udał się do Efezu. I przez wieki chrześcijaństwa Maryja nie zapomina o swoich dzieciach. Najbardziej dobitnym tego przykładem są liczne maryjne objawienia na przestrzeni wieków. Maryja jakby wymyka się z nieba, schodzi do swoich dzieci i pociesza je, ostrzega, daje rady i wskazówki. Znamy te najbardziej znane miejsca objawień maryjnych jak Fatima, Lourdes czy nasz Gietrzwałd.

Temat dnia dziś to Matka Boża pod krzyżem. Jaki sprawa dziś dla nas szczególnie ważna? Aby pamiętać, że szczególnie w sytuacjach krzyża Maryja jest blisko nas. Jest wiernie, nie opuszcza nas, do końca obecna. Jak przy swoim Synu. W momentach krzyża, szczególnie ją zapraszajmy do swego życia. Widząc chorych i cierpiących Matce Bożej ich polecajmy. Dziś nasza intencja pielgrzymowania, to za chorych i cierpiących. Nieprzypadkowo, bo przecież w Oborach Matka Boża Bolesna.

Dziś również dobra okazja, żeby zatrzymać się na krzyżu, który jest nieodłącznym elementem naszego chrześcijańskiego życia.

Wiemy z Ewangelii, że Jezus zaprasza swoich uczniów, aby każdego dnia brali swój krzyż i naśladowali swego Mistrza. Co to znaczy przyjąć krzyż? Dotyczy to każdego z nas, nie tylko ludzi chorych czy cierpiących. To jakby dwie kwestie. Po pierwsze to umieć mówić: „nie”. Sytuacjom, które wydają się dobre, przyjemne, korzystne, ale czujemy, że za nimi stoi zło, grzech, nieuczciwość. To takie, które powodują chwilową radość, zysk materialny, wygodniejsze życie, przyjemność chwilową, ale za nimi kryje się krzywda ludzka. To mówienie „nie” to brak zgody na życie na skróty. Zaczyna się to już od dzieciństwa, np. nie ściąganie na klasówkach i sprawdzianach. „Nie” mówię sytuacjom, kiedy mam ochotę przywłaszczyć cudzą rzecz, „nie” mówię, kiedy pojawia się okazja do jakiejś relacji pozamałżeńskiej, „nie” mówię wszelkiemu cwaniactwu, kombinowaniu, wpychaniu się w kolejkę do lekarza. I takie sytuacje czasem zabolą, można nazwać je krzyżem, bo naśladuję mojego Pana, idąc drogą prawdy, uczciwości, sprawiedliwości, bo godzę się na życie uboższe, wierne, ewangeliczne choć pragnienia budzą się inne. Dla czegoś ważniejszego rezygnuję z tego co pociągające, ładne, przyjemne.

Trzeba też wyraźnie powiedzieć NIE życiu plotkarskiemu, oszczerstwom, pisaniu nieprawdziwych komentarzy w Internecie, czuwać nad swoim językiem. Bo czasem wielką krzywdę robimy słowem, czasem to bardziej boli niż krzywda fizyczna. Prymas Wyszyński opracował w 1967 r. mały dokument nazwany ABC Chrześcijańskiej Krucjaty Miłości, warto do tych dziesięciu punktów sięgnąć, bo one mogą uczyć jak miłować. Jeden z tych punktów to: Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez. Uspokajaj i okazuj dobroć. Jak aktualne na dziś, w dobie wielkiej słownej agresji, przemocy i wulgarności.

Po drugie, przyjąć krzyż to umieć mówić: „tak”. Sytuacjom trudnym, ciężkim, ale, które trzeba podjąć. Nie chować się przed trudnymi zadaniami, wyzwaniami, nie chować się za plecami innych, nie uciekać. Niech ktoś inny to zrobi, to nie moja sprawa, obojętność. Być odważnym w podejmowaniu wysiłku, trudu. Brać krzyż na swoje ramiona. Nawet, kiedy wydaje się ciężki, kiedy wydaje się nie do udźwignięcia.

Czym jest krzyż? Jest akceptacją drugiego człowieka, wydarzeń, które życie przynosi. Krzyż jest powiązany z miłością, jak u Jezusa. Jeśli człowiek potrafi zaakceptować, że może być trudno, że może być niezrozumienie, choroba, rozczarowanie drugą osobą to znaczy, że zaprosił krzyż do swej miłości. Taka osoba łatwo nie zrezygnuje z miłości, z walki o nią. I trzeba wyraźnie powiedzieć: człowiek prawdziwie wierzący ma większe szanse na spełnioną miłość. Bo się łatwo nie zniechęci, nie załamie, nie odwróci, nie zostawi. Będzie walczył o miłość, bo wie, że krzyż jest w nią wpisany. I nie porzuci starych, chorych rodziców, nie zostawi małżonki, bo uczucie już nie jest tak gorące, nie przekreśli trudnego syna czy córki. Będzie czerpał siły z krzyża Chrystusa. A jeśli u kogoś nie ma miejsca na krzyż w miłości, to ta miłość nie przetrwa prób i doświadczeń.

Czy możemy uciec od krzyża? Uciec od choroby, starości, samotności, porażek, upadków, cierpienia? Człowiek myśli, że może. Bo dzisiejszy człowiek nie umie żyć z krzyżem. Kiedy przychodzą nieuniknione sytuacje krzyża, to człowiek robi się sfrustrowany, zły, wpada w rozpacz, nie kontroluje się, wszystkich wokół uważa za swoich wrogów. Wściekły na wszystko i wszystkich. Może nawet czasem trzeba za krzyż podziękować, bo on otwiera oczy na rzeczy najważniejsze, najistotniejsze.
Matko Boża Bolesna, bądź z nami w każdej sytuacji krzyża.

Facebook
WhatsApp
Email
Ostatnie posty
Obserwuj nas również na:
Scroll to Top