DRODZY PIELGRZYMI!

6 sierpnia po raz 36. rusza z Katedry płockiej Piesza Pielgrzymka Diecezji Płockiej na Jasną Górę. Pątnicy mają do przemierzenia około 270 km. Będą zapewne szli w upale i w deszczu. Będzie poważnie, modlitewnie, ze skupieniem, ale także wesoło, radośnie, z uśmiechem. Będzie trud, zmęczenie, może nawet zniechęcenie, ale też chwile wzruszające, głębokie przemyślenia, dobre rozmowy. Codzienna Eucharystia, różaniec z intencjami pielgrzymów, śpiew Godzinek, Apel wieczorny. To wszystko w wyjątkowym klimacie. Ponad tysiąc śmiałków, a może bardziej ludzi zakochanych w Maryi i wierzących w Jej potężne Orędownictwo. Pielgrzymka, tak myśląc po ludzku jest trudem, który nie jest konieczny, kiedy można samochodem, autokarem, pociągiem dotrzeć łatwo na Jasną Górę. A jednak coś popycha, co roku tylu ludzi na pielgrzymi szlak.

W tym roku przypada setna rocznica objawień fatimskich. Ta okrągła rocznica jest dla nas, współczesnych chrześcijan znakiem, przy którym wręcz trzeba się zatrzymać. Bo słowa, ostrzeżenia, zapowiedzi Maryi wypowiedziane do trójki pastuszków nie straciły na aktualności. Podobnie jak Ewangelia. Maryja w Fatimie chce ratować świat, ale też każdego, konkretnego człowieka od zła, śmierci wiecznej, piekła. Prosi o pomoc w ratowaniu świata. Także nas, żyjących sto lat po tych wydarzeniach. Kto ma być tym pomocnikiem Maryi w ratowaniu świata? Czy nie szczególnie ci, którzy mają w sobie pewnego rodzaju pobożność maryjną? Czy właśnie nie pątnicy zdążający na własnych nogach na Jasną Górę? Ci, którzy zakochali się w Maryi.

Patronami naszego pielgrzymowania niech będą w tym roku dzieci z Fatimy. Dwoje z nich, Franciszek i Hiacynta, niedawno kanonizowani. Są więc także naszymi Orędownikami z nieba. Wierzymy, że będą nas mocno wspierać w drodze,  w pracy nad przemianą naszych serc, otwierać na Boże łaski i pomagać w budowaniu przyjaźni z Maryją. W dzieciach fatimskich po spotkaniu z Maryją zaszły zmiany. Tak bardzo zapadły im w serca słowa Maryi, że całe ich życie zostało ukierunkowane na wypełnienie próśb Matki Bożej. Podjęły wyrzeczenia, umartwienia i ofiary, aby ratować grzeszników. Z wielką determinacją i w miarę swoich możliwości. W tym miejscu można zobaczyć pewne podobieństwo pieszych pielgrzymów z pastuszkami z Fatimy. Bo przecież człowiek wyruszający w drogę też podejmuje trud wyrzeczeń, umartwień i ofiar. Ten wysiłek zarówno fizyczny, jak i duchowy trzeba tylko właściwie ukierunkować, nadać mu dobry kształt, mądrą intencję. Tak, że by pielgrzymowanie nie było puste, żeby nie pozostało tylko wakacyjną przygodą. Trzeba więc mieć dobrą, duchową intencję pielgrzymowania, być przekonanym, że ten mój wysiłek jest czymś ważnym nie tylko dla mnie, ale może być i dla innych, może zwłaszcza dla tych, którzy zobojętnieli religijnie, zobojętnieli na Pana Boga.

Życzę więc wszystkim, którzy podejmują trud pielgrzymowania, błogosławionego czasu tych wyjątkowych rekolekcji w drodze.

 

Ks. Jacek Prusiński

Główny Przewodnik 36. Pieszej

Pielgrzymki Diecezji Płockiej

na Jasną Górę