Siostra Marta Zębala-znana neurochirurg, na pielgrzymce odpowiedzialna za służbę medyczną.  

Oliwia: Z jakimi dolegliwościami najczęściej spotykacie się w ,,Klinice Pątnika"?
Marta: W tym roku najczęściej spotykamy się z udarami cieplnymi. Przychodziły do nas osoby z 40 stopniami gorączki, musieliśmy podać im kroplówkę - na szczęście jedna noc wystarczyła im, by się zregenerować. Często zgłaszają się do nas osoby z wysypkami tzw.: ,,aswaltówkami "- to małe krostki na nogach, bardzo bolące i swędzące, myślę że ma je 50% pielgrzymów. Oczywiście prócz tego jakieś: bolące stopy, bąble i odparzenia. Co roku spotykamy się też z czymś innym. Kupuję więcej leków, które były potrzebne w ubiegłym roku, a w tym coś innego okazuje się wręcz niezbędne.

O: A skręcenia nadciągnięcie mięśni, ścięgen?
M: Tak, też , to jednak jest takie naturalne podczas pielgrzymki.

O: Ile osób liczy Wasza służba i kto w niej jest ?
M: Masażyści, fizjoterapeuci, pielęgniarki, lekarze, kierowcy karetki i ratownicy medyczni. W tym roku jest 35 osób. Czasem, gdy zastanawiem się, kto jest najbardziej potrzebny ze służby, to są to fizjoterapeuci.  Wystarczy rozluźnić mięśnie, rozmasować, zrobić mobilizację kręgosłupa - w takich przypadkach masaż działa lepiej od leków przeciwbólowych.

O: Pielgrzymi przychodzą częściej z błahostkami czy z poważnymi uszkodzeniami?
M: Młodzi ludzie, najczęściej z błahostkami, natomiast starsze osoby trudniej jest do nas ,,zaciągnąć". Przychodzą w ostateczności.

O: Ile osób w ciągu dnia przewija się przez ,,Szpital Pątnika" i czy w tym roku jest dużo pracy?
M: W tym roku nie mammy tak dużo pracy. Szczerze mówiąc, jest dużo osób,więc ta praca idzie sprawnie. W porównaniu do sytuacji z przed 2 lat, gdzie wielu ludzi mdlało i potrzebowało opieki, wówczas wszyscy byli potrzebni. Sądzę, że dziennie gościmy, tak około 200-300 osób.

O: A jak osoby starsze, radzą sobie podczas pielgrzymki?
M: O dziwo bardzo dobrze. W ogole w tym roku ludzie dobrze radzą sobie z pielgrzymko, mało osób zrezygnowało.

O: Ile godzin jesteście w stanie udzielić pomocy?
M: 24 godz. na dobę. Punkt jest czynny tak naprawdę do północy, później jesteśmy pod telefonem do 4-5 rano.

O: Czy zdarzało się że musieliście zawieźć kogoś do szpitala?
M: Zdarzają się takie przypadki, jednak ja podejmuję taką decyzję już w ostateczności. Mamy bardzo dobrze wyposażoną karetkę, w której można udzielić fachowej pomocy.

O: A czy służba medyczna ma czas przeżywać pielgrzymkę z tej ,,drugiej" strony - ze strony pielgrzyma?
M: Szczerze mówiąc, nie. I tego bardzo mi  brakuje, jestem 20 raz na pielgrzymce, 5 raz w służbach. Pieszą pielgrzymkę przeżywa się zupełni inaczej,  my nie mamy tyle czasu by skupić się na sobie. Wiem że pracując człowiek również się modli, ale to już nie to samo. W służbie medycznej jesteśmy ciągle w gotowości.

O: Są osoby które idą wraz z pielgrzymami?
M: Tak, w tej chwili jest to koło 25 osób, są oni specjalnie oznaczeni i idą dla bezpieczeństwa grupy. Jeśli coś by się stało, to jesteśmy w stałym kontakcie.

O: Dziękuję Siostrze za wywiad.
M: Dziękuje.

Oliwia D.Roman