To już czwarty dzień naszej pielgrzymki. Według prognoz jest to najgorętszy dzień w tym roku. W godzinach porannych temperatura jest znośna, ale po kilku godzinach marszu upał daje się we znaki. Pielgrzymi jednak dzielnie kroczą. Jest to kolejny dowód na to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego! Pragniemy spojrzeć  na ten trud w kontekście dzisiejszego tematu - Stworzeni do świętości.

Co ma upał do świętości? Pamiętasz o co kiedyś się modliłeś? Chciałeś być Kimś. Chciałeś osiągnąć coś w życiu, pokazać, że jesteś coś wart. Chciałeś, by ktoś Cię po prostu docenił. Inżynier, magister, doktor… czemu nie? Przecież wszystko jest w zasięgu Twojej ręki. Zapomniałeś tylko o jednym. Że Ktoś bardzo Cię kocha. Zachwyca się Tobą na każdym kroku, lecz jeszcze nie skończył Cię tworzyć. Jesteś wspaniały, ale On chce byś był kimś więcej. Szlifuje Cię każdego dnia jak diament, poprzez wszelkie doświadczenia, trudności, a także upały.

 

Droga do Świętości nie jest łatwa, tak samo jak droga na Jasną Górę. By być świętym nie musisz czynić cudów. Trzeba być człowiekiem odważnym, by przeciwstawiać się temu co proponuje dzisiejszy świat. Trzeba podjąć trud. Łatwo jest przecież podążać za tłumem, nie wychylać się, nie dyskutować, nie zadawać pytań. Święty dla świata wydawać się może nieżyciowy, nieskazitelny i nieosiągalny. Zapominamy bowiem, że jesteśmy powołani do wielkości. J  

 

Wieczór spędzamy w Lutomiersku u księży Salezjanów. Wieczorna modlitwa to nabożeństwo różańcowe połączone z możliwością spowiedzi „stacjonarnej’’. Kolejny dzień oddajemy w ręce Boga i naszej Matki.