Na ostatniej Eucharystii wspólnoty pielgrzymkowej wysłuchaliśmy homilii ks. Piotra Gadomskiego. Przytoczył on sytuację, która spotkała go gdy miał okazję przejść jeden z etapów.Jedna z sióstr zaczęła się żalić i narzekać, natomiast po chwili podbiegła dziewczynka, która zaczęła dzielić się z ks. Piotrem radością jaką czerpie z bycia tutaj na pielgrzymce. – Tego nas uczą, siostry i bracia dzieci, bo one mają serca otwarte, otwarte na Pana Boga, na ludzi, którzy są wokół nich – zaznacza ks. Gadomski – a w nas tak często jest tak wiele narzekania – dodaje. Odwołał się przy tym do sceny z dzisiejszej Ewangelii, w której to uczniowie zabraniają dzieciom podejść do Jezusa. I my, na wzór apostołów często stawiamy granicę Jezusowi: „zabraniamy tego, żeby Jezus przyszedł do nas [...]”- podkreśla ksiądz, i zaznacza, że więcej czasu człowiek niestety czasami poświęca na narzekania czy jakieś nieistotne błachostki.

W swojej homilii opowiedział też o pięknym świadectwie dziewczyny wracające ze spotkania z papieżem Franciszkiem w Krakowie, która w obecności swoich niezadowolonych na elementy organizacyjne i warunki tam będące, oświadczyła, że mimo wszystko cieszy się, że mogła spotkać w tych dniach Jezusa. Zwrócił uwagę na jej postawę i przypomniał, że to od nas zależy, jaką będzie nasza relacja z Bogiem w tych ostatnich momentach naszej pielgrzymki, czy otworzymy drzwi naszych serc na łaski jakie w tych dniach zsyła nam Bóg.

Dzisiaj życzę Wam i sobie tego, byśmy potrafili czerpać radość i doświadczać tego co najważniejsze czyli  Bożej obecności dosłownie w każdej sekundzie naszego życia oraz umieli za to wszystko Mu dziękować. Nie zmarnujmy cennego czasu.

Gruzik