Takie słowa usłyszał od Jezusa św. Paweł. Są one także nawiązaniem do jednej z dzisiejszych konferencji głoszonej przez ks. Tomasza Deca, w której zachęcał nas do wyrobienia w sobie umiejętności uwielbiania Pana Boga szczególnie w chwilach naszych trudności i utrapień. Każdy z nas ma często poczucie tego, że popełnia wciąż te same grzechy. Jest to szczególnie widoczne w momencie przystępowania do Sakramentu Pokuty. - Dobrze, ze mamy takie odczucia – mówi ks. Dec. To jest poczucie swojej grzeszności i słabości, które uświadamia, że w naszym życiu duchowym istnieją przestrzenie czy to w mowie, czy w czystości, gdzie również obecny jest grzech – dodaje ks. Tomasz. […] Ogarnąć to wszystko może nam pomóc jedynie Bóg, a jedną z ważniejszych form nawiązania z nim relacji jest modlitwa – szczególnie modlitwa uwielbienia . Jest to rodzaj, o ile można tak powiedzieć,  modlitwy, w której o nic nie prosimy, po prostu oddajemy chałę i cześć naszemu Panu. Sztuką i wielkim wyzwaniem dla nas – słabych ludzi jest połączenie obydwu elementów. Po ludzku trudno jest dziękować za chorobę czy zranienia – mówi ks. Dec. Jednak ma nam to uświadomić, ze nie ma takiej sytuacji, z której Pan Bóg by nas nie wyciągnął. To On daje przyzwolenie i dopuszcza różne doświadczenia, by wyprowadzić z tego jeszcze większe dobro. Jest to znak tego, że oddajemy Bogu każdą chwilę naszego życia, nie tylko tę dobrą, ale szczególnie tę najgorszą, jako  i naszej zgody na takie doświadczenia. Mówiąc krótko wpuszczamy Pana Jezusa do bagna swoich grzechów, by On pomógł nam z niego wyjść – dodaje ksiądz.  Najważniejszy jest tutaj nasz akt woli. Jak podkreśla ksiądz Dec: „Uwielbienie i dziękczynienie Bogu jest kluczem do tego, by On jeszcze bardziej w nas działał”.

Drodzy Pielgrzymi, dodam od siebie tak przy temacie owej konferencji, czytałam kiedyś książkę, która była zbiorem rozważań pewnego księdza. Jedna z nich dotyczyła przypowieści o talentach. To co najbardziej utkwiło mi w pamięci, to to, że talentem może być również nasza słabość, grzech. Dlaczego? Jak sami wiemy z doświadczenia, gdy popełnimy jakiś grzech, zaczyna doskwierać sumienie, w wyniku czego budzi się w nas poczucie winy i zaczynamy żałować, że po raz kolejny „zerwaliśmy jedna z nici” łączących nas z Bogiem. W tym momencie zaczynamy szukać sposobu, by na nowo odbudować tę „nić”, by zadośćuczynić. I to właśnie ta chwila szukania rozwiązania i samo rozwiązanie jest owocem – „nowym talentem” zdobytym z owej słabości.

Gruzik