Pisaliśmy wczoraj o tym, że dobrze idzie nam sztuka uciekania przed deszczem. Niestety naszą słoneczną passę definitywnie przekreślił deszczowy poranek w Lutomiersku. Pod znakiem szarej, kapiącej chmury upłynął nam pierwszy etap. W Wodzieradach nieopodal urzędu gminy odbyła się Msza Święta, na której homilię wygłosił nasz główny przewodnik – ks. Jacek Prusiński. Podczas Eucharystii liczna grupa naszych pielgrzymów przyjęła szkaplerz. Dziękujemy Wam :)

Chwila przerwy i po skończonej Liturgii wróciliśmy na mokry szlak, by punktualnie o godzinie 14.30 dojść na pyszny obiad w Łasku i nabrać sił na kolejne etapy. Obiad jak zawsze dobry, szczególnie przy takiej pogodzie :) Po dłuższej przerwie, rozgrzani zupą pomidorową ruszyliśmy dalej.

Przez cały dzień marszu towarzyszyła nam grupa wolontariuszy na czele z opiekunem duchowym, działających w SOM tj. Salezjański Ośrodek Misyjny, w Warszawie. Pielgrzymi mieli możliwość rozmowy i uzyskania informacji na temat pracy misjonarzy poza granicami kraju. Dla zainteresowanych dostępne były różnego rodzaju barwne pamiątki wywodzące się z krajów, w których działają nasi goście.

   

                                      

 

Mokra aura nie opuściła nas aż do dojścia na nocleg w miejscowości Buczek. Zmęczeni i troszkę zamoknięci, ale nadal radośni rozstawiliśmy swoje polowe domki :) i nieco się ogarnęliśmy, by na spokojnie zakończyć dzień kolejnym wieczornym apelem.

 

Bryan