Pięknie słońce przywitało pielgrzymów grupy żółtej i zielonej, którzy przybyli na czwarty dzień pielgzymowania. 

Dzisiejszy dzień to droga z Wielkiej Wsi do Lutomierska - najkrótsza trasa podczas całej pielgrzymki. 

Grupa Zielona  pod przewodnictwem ks. Adama Kowalskiego i Żółta, którą prowadził ks. Andrzej Rutkowski, zgodnie z tradycją ostatnich lat pielgrzymują razem. Dzisiejsze rozważania koncentrują się wokół hasła : "Ojciec posłuszny". Zwracają one uwagę na posłuszeństwo św. Józefa panu Bogu. Józef nie spierał się z Panem Bogiem, nie dyskutował a Nim lecz słuchał i działał. Jego posłuszeństwo wynikało z tego, że kochał Boga i mu ufał. 

W dzisiejszym świecie, w którym propagowane jest niczym nie ograniczona wolność i skrajny indywidualizm nie jest łatwo zdobyć się się na postawę posłuszeństwa Bogu. Postawa taka wymaga wiary, zaufania i miłości.

Po przejściu dwóch etapów pielgrzymi dotarli do Bełdowa, gdzie najpierw została odprawiona Msza Święta pod przewodnictwem bpa Mirosława Milewskiego, który odiwedził pielgrzymkę. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Załęski - wieloletni przewodnik grupy zielonej. Po Mszy Świetej tegoroczny debiut zanotowała pielgrzymkowa kuchnia, która przygotowała smaczny obiad. Z połączenia Mszy Świętej i obiadu powstał najdłuższy odpoczynek w historii pielgrzymki - przymajmniej tak twierdzili wieloletni "starzy" pielgrzymi. 

25 stopni ciepła, słońce i delikatny wiaterek to bardzo dobre warunki do pielgrzymowania. Popołudniowe odcinki upłynęły więc w przyjemniej atmosferze i wczesnym wieczorem dotarliśmy do Lutomierska, gdzie z zakończyliśmy czwarty dzień pielgrzymowania. W kościele czekał już na nas Biskup Płoki Piotr Libera. W swoim słowie mówił do nas o potrzebie wdzięczności za czterdzieści lat płockiego pielgrzymowania. Wspominał też o swoich związkach z salezjanami i zachęcał do odpowiedzialności za swoje zdrowie w czasach pandemii. 

Na koniec ks. bp. udzielił błogosławieństwa a my zaśpiewaliśmy na zakończenie "Cichy zapada zmrok".